Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Monastycyzm

Monastycyzm

Postprzez blaisee » So lis 10, 2018 10:38

Co o monastycyzmie mowil Luter i ewangelickie ksiegi wyznaniowe itp? Obecnie mamy siostry diakonisy co mozna troche porownac do zycia zakonnego. A jak to jest w innych krajach, szczegolnie z wieksza populacja ewangelicka?
blaisee
 
Posty: 248
Dołączył(a): N lut 01, 2015 19:55
wyznanie: protestanckie
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Herb » So lis 10, 2018 11:50

„Odnowa Kościoła nadejdzie z pewnością z nowego monastycyzmu, który będzie bezkompromisowym życiem naśladowania Chrystusa zgodnym z Kazaniem na Górze.”
Dietrich Bonhoeffer w liście do brata (14 I 1935 r.)
PS. Czy ktoś czytał książkę R. Drehera "Opcja Benedykta"? Gorąco polecam take ewangelikom!
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Grzegorz » So lis 17, 2018 14:59

Reformatorzy w Księgach wyznaniowych wypowiadają się o ówczesnym monastycyzmie wyraźnie negatywnie. Podstawowym powodem było traktowanie stanu zakonnego w sposób sprzeciwiający się zdrowej nauce o usprawiedliwieniu. W Artykułach Szmalkaldzkich Luter stwierdza, że śluby mnisze „zasadniczo są sprzeczne z pierwszym naczelnym artykułem” [cz. III, XIV, 1]. Naczelny artykuł wiary mówi o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. Marcin Luter wykłada go na początku drugiej części Artykułów. W kontekście oceny życia monastycznego szczególnie ważne jest stwierdzenie, że usprawiedliwienia nie można „dostąpić i osiągnąć żadnym uczynkiem, przez Zakon czy zasługę” [cz. II, I, 4].

Głównym zarzutem Reformacji wobec stanu zakonnego było to, że wypełnianie reguły zakonnej traktowano jako zasługę, na podstawie której Bóg uznawał zakonnika za sprawiedliwego. Jak pisze Melanchton w Wyznaniu Augsburskim: „nauczano, że ten rodzaj życia wysługuje odpuszczenie grzechów i usprawiedliwienie przed Bogiem.” [XXVII O ślubach zakonnych]

Ponadto, błędna była ówczesna nauka, mówiąca, że postępowanie według ślubów zakonnych świadczy o „doskonałości chrześcijańskiej”. Melanchton gani to, nazywając takie myślenie „bezbożnym”. Miarą uświęcenia człowieka nie jest bowiem ilość modlitwy, postów, pielgrzymek etc., tylko wierne przestrzeganie przykazań Bożych. Do tego wątku wielokrotnie odwołuje się Luter w Dużym Katechizmie. Szczególnie wyraziście ukazane jest to w omówieniu czwartego przykazania Dekalogu, gdzie Luter wskazuje, iż najmilsze Bogu są te uczynki, które On sam zlecił w swoim Słowie:

„Dlatego też powinieneś się z serca radować i Bogu dziękować, że cię wybrał i uznał za godnego .pełnić tak cenne i miłe Jemu dzieło. Choćby je uważano za najmniejsze i najpośledniejsze, ty miej je za wielkie i drogocenne, nie dla naszej zasługi, ale dlatego, iż jest ono zawarte i mieści się w tym klejnocie i w tym sanktuarium, jakim jest Słowo i przykazanie Boże. O, ileż by za to dali Kartuzi, mnisi i mniszki, gdyby wśród wszystkich swoich duchowych praktyk mogli się wykazać przed Bogiem choćby jednym uczynkiem opartym na Jego przykazaniu i powiedzieć z radosnym sercem przed Jego obliczem: Teraz wiem, że ten uczynek wielce Ci się podoba". Gdzież skryją się ci biedni, nędzni ludzie, gdy w obliczu Boga i całego świata staną pąsowi ze wstydu przed młodziutkim dziecięciem, które żyło zgodnie z tym przykazaniem [Czcij ojca swego i matkę swoją], i gdy będą musieli wyznać, iż całym swoim życiem nie są godni podać mu wody?”

Niemniej, jeśli wskazane wyżej błędne nauki zostają usunięte to należy uznać monastycyzm za dopuszczalną formę pobożności. Melanchton w Wyznaniu Augsburskim stwierdza, że początkowo zgromadzenia były pożyteczne dla Kościoła:

„Niegdyś [klasztory] były szkołami, w których uczono Pisma św. i innych przedmiotów pożytecznych dla Kościoła, tam też poszukiwano duszpasterzy i biskupów; teraz rzeczy się mają całkiem inaczej i nie ma potrzeby przytaczać tu tego co jest powszechnie znane. Niegdyś ludzie zbierali się tam dla nauki; teraz roszczą sobie, że ten rodzaj życia ustanowiony jest dla wysłużenia łaski i usprawiedliwienia, a nadto głoszą, że jest stanem doskonałym, i przekładają go nad wszystkie inne rodzaje życia ustanowione przez Boga”

Podobną uwagę powtarza w Apologii: „klasztory były niegdyś szkołami nauki chrześcijańskiej, teraz zwyrodniały i jakby spadły z gatunku złotego do gatunku żelaznego”.


Podsumowując w jednym zdaniu: problemem dla Reformatorów nie były zakony same w sobie, lecz ich opłakany stan duchowy i fałszywe nauki z nimi związane.
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 802
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Herb » So lis 17, 2018 22:12

Monastycyzm: pierwsi mnisi to po prostu pustelnicy (eremici, np. Ojcowie Pustyni), pozniej niektorzy sie polaczyli w "koinobion" (cenobici). Zdystansowali sie od "oficjalnego" (juz wtedy bardzo zeswiecczonego) Kosciola, zdazac do jego odnowy. Nie do "zaslug". Ale do Uswiecenia owszem: "Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem" (Flp 2, 12).
Na pierwszym miescu zawsze byla modlitwa, szczegolnie psalmami. Do tego moglibysmy nawiazac i dzis, np. praktykujac nieszpory. Mozna nawet bez ksiedza. "Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich." (Mt 18, 20)
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Herb » Pn lis 19, 2018 08:29

Polecam "Życie wspólne"
DIETRICH BONHOEFFER
Wydawnictwo Alleluja Kraków
ISBN: 83-87440-86-8
format: 128x207, stron: 128, oprawa: miękka
Cena: 12,90 zł – brak w sprzedaży
Tu pełny tekst książki (w pojedynczych rozdziałach):
http://old.luteranie.pl/www/biblioteka/dteologia/bonhoeffer-spis.htm
Szczególnie rozdz. II - o Psalmach.
"Chrześcijanin to człowiek, który swego zbawienia, swego ratunku, swej sprawiedliwości nie szuka w sobie samym, lecz jedynie w Jezusie Chrystusie. [...]
Różna jest miara, jaką Bóg obdziela darem widzialnej wspólnoty. Chrześcijaninowi w rozproszeniu pociechę przynoszą krótkie odwiedziny brata w wierze, wspólna modlitwa i braterskie błogosławieństwo; umacnia go też list, który napisała ręka chrześcijanina. Własnoręcznie dopisane przez Pawła pozdrowienie było też znakiem takiej wspólnoty [3]. Innym ofiarowana jest niedzielna wspólnota służby Bożej. Inni znów otrzymują dar życia po chrześcijańsku we wspólnocie ich rodziny. Młodzi teologowie przed ordynacją przyjmują łaskę życia wspólnego z braćmi na określony czas. Wśród poważnych dzisiaj chrześcijan budzi się tęsknota, aby w przerwach od pracy na jakiś czas z innymi współwyznawcami znaleźć się we wspólnocie żyjącej słowem Bożym. Życie wspólne pojmują dzisiejsi chrześcijanie znów jako łaskę, która jest czymś niezwykłym, jak "róże i lilie" życia chrześcijańskiego."
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Aleksander » Pn lis 19, 2018 09:17

Nie jestem przeciwny zakonom. Mało tego, moim zdaniem, do ewangelizacji świata najlepiej nadają się zakonnicy. Właśnie z tego powodu celowość zakonów nie może zamykać się tylko we wspólnej modlitwie za świat oraz zachęcaniu jeden drugiego we wspólnocie samej, lecz służeniu światu głoszeniem Ewangelii w słowie i uczynkach.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1429
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Herb » Pn lis 19, 2018 09:57

Nie chodzi mi o zakony. Ale każdy "monach" (eremita, pustelnik) może być dla nas mocnym ZNAKIEM SPRZECIWU - przez sam fakt NIEUCZESTNICZENIA w "postępowych" trendach tego świata. Przez gotowość na śmierć (memento mori, ars moriendi), tak samo jak MĘCZENNICY (dziś znów jest ich dużo).
Dla mnie osobiście takim (choć czasem kontrowersyjnym) znakiem sprzeciwu są prawosławni mnisi w Ujkowicach.
Być może nie nasze słowa, lecz osobiste świadectwo życia (które porusza SERCA) to najważniejszy aspekt ewangelizacji?

Nie dla nas zakony. My jako żonaci możemy (i powinniśmy) się jednak częściej razem modlić - nie tylko w niedzielę. Dlatego wspomniałem o nieszporach i o inspiracjach ze "Wspólnego Życia" Bonhoeffera, który w latach 30-tych stworzył półlegalne seminarium duchowne w Finkenwalde (dziś Zdroje, dzielnica Szczecina). Wspólnota ta stała w całkowitej opozycji do ówczesnego „urzędowego” luteranizmu niemieckiego.
TAK, MOC PSALMÓW.
Herb
 
Posty: 124
Dołączył(a): Cz cze 07, 2018 18:39
wyznanie: ?
  

Re: Monastycyzm

Postprzez Aleksander » Pn lis 19, 2018 10:25

Popieram.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1429
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  


Powrót do Inne wyznania i kościoły

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron