Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Wydzielone z GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE ...

Tutaj trafiają posty wydzielane z innych wątków, które nie są związane z ich tematem

Wydzielone z GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE ...

Postprzez Paweł » Śr paź 12, 2011 17:40

nie wiem, kim jest Brune.


Dziwię się Tobie że akurat Ty nie wiesz.

To jest Eva Brunne (korekta postu - Tomasz)

Obrazek
Paweł
 
Posty: 723
Dołączył(a): N mar 21, 2010 12:13
Lokalizacja: Suwałki
wyznanie: ewangelicko - augsburskie
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez Jacek » Śr paź 12, 2011 18:04

Po prostu jestem facetem po czterdziestce, i trudno czasami was mlodych ludzi zrozumiec do konca.
Jacek
 
Posty: 3013
Dołączył(a): So sie 11, 2012 21:32
wyznanie: Lutherska Missionsprovinsen i
dyplomy: 1
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez Paweł » Śr paź 12, 2011 18:22

Ja jestem po trzydziestce i mi jeszcze trudniej
Paweł
 
Posty: 723
Dołączył(a): N mar 21, 2010 12:13
Lokalizacja: Suwałki
wyznanie: ewangelicko - augsburskie
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez varpho » Śr paź 12, 2011 18:24

Viking napisał(a):Po prostu jestem facetem po czterdziestce, i trudno czasami was mlodych ludzi zrozumiec do konca.

ja przed trzydziestką.
tak czy siak chyba jesteś w stanie odpowiedzieć na mój wpis, zamiast zmieniać temat z meritum na kwestię różnicy wieku między nami.


Paweł napisał(a):Dziwię się Tobie że akurat Ty nie wiesz.

wiesz, nie pasjonuję się czymś, co uważam za oczywistość.
a za oczywistość w tym wypadku uważam możliwość ordynacji nie tylko mężczyzn, ale i kobiet.
dlatego nie znam nazwisk wszystkich ordynowanych duchownych płci żeńskiej.
po prostu dla mnie nie ma znaczenia czyjaś płeć. [z tegoż względu jestem np. przeciwnikiem idei parytetów]


Paweł napisał(a):To jest to coś

aha, no w sumie mogłem się domyślić, że użycie formy "pani" nie wynikało z żadnej rycerskości Tomasza, a z podkreślenia, że nie zgadza się on z tytułowaniem jej należnym jej tytułem biskupa...

i nie tak dawno oburzano się na tym forum za użycie zaimka nieosobowego "coś" zamiast osobowego "ktoś"...
varpho
 
Posty: 126
Dołączył(a): So sty 29, 2011 15:07
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez Jacek » Śr paź 12, 2011 18:30

Koniec tematu smierdzi mi liberalami.
Jacek
 
Posty: 3013
Dołączył(a): So sie 11, 2012 21:32
wyznanie: Lutherska Missionsprovinsen i
dyplomy: 1
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez Paweł » Śr paź 12, 2011 18:39

i nie tak dawno oburzano się na tym forum za użycie zaimka nieosobowego "coś" zamiast osobowego "ktoś"...


No to nie męcz się chłopie z nami, ja np. nie mam ambicji nawracać liberałów i nie sądzę aby dyskusja z nimi miała czemuś służyć. Z pewnymi sprawami się nie dyskutuje i koniec. Tobie też to zalecam, niech to działa w dwie strony. Ani Ty ani ja na tym nie stracimy.
Paweł
 
Posty: 723
Dołączył(a): N mar 21, 2010 12:13
Lokalizacja: Suwałki
wyznanie: ewangelicko - augsburskie
  

Re: GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE I ROZRYWCE

Postprzez varpho » Śr paź 12, 2011 19:37

Paweł napisał(a):No to nie męcz się chłopie z nami


ależ ja się nie męczę. :)

i dopóki nikt mnie stąd nie wywali, to będę tu pisał, bo forum to ma wiele zalet. po pierwsze, nie ma tu znanej z DFE cenzury prewencyjnej, dzięki czemu forum jest aktywne, a po drugie, nie ma tu znanego z luteranieforum i podchodzącego pod donatyzm podniecania się tym, kto na kogo donosił w PRL-u i jakichś niezrozumiałych dla mnie spraw sądowych.

poza tym pod wieloma względami jest mi bliżej do wysokokościelnego luteranizmu konfesyjnego, podkreślającego wagę ksiąg wyznaniowych i tradycji pierwszych wieków Kościoła, do ruchu traktującego luteranizm jako zreformowany katolicyzm, niż do neopietystyczno-ewangelikalnego i bezrefleksyjnego traktowania luteranizmu jako jakiegoś antykatolickiego ruchu badaczy Pisma Świętego, jak również do podejścia "nieważne, w jakim jesteś Kościele"...


Paweł napisał(a):Z pewnymi sprawami się nie dyskutuje i koniec.


jak uważasz.
ale chyba nic nie uprawnia do określenia jakiegoś człowieka mianem "coś"...
varpho
 
Posty: 126
Dołączył(a): So sty 29, 2011 15:07
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Wydzielone z GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE ...

Postprzez varpho » Śr paź 12, 2011 23:08

Paweł napisał(a):To jest Eva Brune (korekta postu - Tomasz)


dziękuję za zrobienie porządku i przeniesienie tych wpisów do osobnego wątku.
cieszę się również, że administrator dostrzegł niestosowność nazywania człowieka zaimkiem nieosobowym "coś" i że to poprawił.
jednocześnie, z troski o to, by cały ten wydzielony wątek mógł zostać prawidłowo zrozumiany przez osoby postronne, chciałbym przypomnieć, że powyższy tekst przed zmianą brzmiał "To jest to coś".

BTW, jej nazwisko pisze się przez dwa "n".

Już poprawione - dziękuję za zwrócenie uwagi
varpho
 
Posty: 126
Dołączył(a): So sty 29, 2011 15:07
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Wydzielone z GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE ...

Postprzez Tomasz » Śr paź 12, 2011 23:13

i dopóki nikt mnie stąd nie wywali, to będę tu pisał


Nikt Cię nie wywali jeżeli będziesz przestrzegał Regulaminu Forum.

ale chyba nic nie uprawnia do określenia jakiegoś człowieka mianem "coś"...


Nie możemy żadnego człowieka określać mianem "coś" - dlatego dokonałem korekty postu.

aha, no w sumie mogłem się domyślić, że użycie formy "pani" nie wynikało z żadnej rycerskości Tomasza, a z podkreślenia, że nie zgadza się on z tytułowaniem jej należnym jej tytułem biskupa...


Nie uznaje "biskupstwa" Pani Brune i nie jestem zobowiązany, aby tą Panią w taki sposób tytułować. Użyłem formy "Pani" jako normalnego zwrotu grzecznościowego. Np. nie uznajemy zwierzchnictwa Papieża i nie używamy w stosunku do Jego osoby tytułu "Ojcze Święty". Tu jest podobnie.
To nie brak rycerskości tylko zwykłe zasady kultury.
Avatar użytkownika
Tomasz
 
Posty: 3041
Obrazki: 67
Dołączył(a): So mar 20, 2010 23:01
Lokalizacja: Sosnowiec
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Wydzielone z GRANICE DOBREGO SMAKU W SZTUCE ...

Postprzez varpho » Śr paź 12, 2011 23:30

Tomasz napisał(a):
aha, no w sumie mogłem się domyślić, że użycie formy "pani" nie wynikało z żadnej rycerskości Tomasza, a z podkreślenia, że nie zgadza się on z tytułowaniem jej należnym jej tytułem biskupa...


Nie uznaje "biskupstwa" Pani Brune i nie jestem zobowiązany, aby tą Panią w taki sposób tytułować. Użyłem formy "Pani" jako normalnego zwrotu grzecznościowego.


OK, rozumiem Twoją optykę.

chodziło mi dosłownie o to, co napisałem - że mogłem się domyślić, że mowa o jakiejś ordynowanej kobiecie.

używanie form grzecznościowych "pan" / "pani" jest przyjęte w zwracaniu się do kogoś w cztery oczy [w necie przyjęło się inaczej], ale już niekoniecznie w przypadku mówienia o kimś [bo niestety może to zostać odebrane jako ironia]. rozróżnienie takie raczej nie występuje w przypadku formy "ksiądz" czy "biskup", bo jest to nie tylko forma grzecznościowa, ale też normalny tytuł.
po prostu często ludzie nieuznający czyichś praw do posługiwania się mianem "ksiądz" czy "biskup" używają formy "pan" / "pani", często podkreślając w ten sposób, że dana osoba jest [dla nich] "tylko" panem / panią.
podobnie oczywiście w bezpośrednim kontakcie - dość często się z tym spotykam, kiedy nieewangelicy zwracają się do ewangelickiego księdza per "pan".

jeśli nie było to Twoim zamiarem i po prostu masz w zwyczaju poprzedzać nazwiska osób, o których piszesz, formułami grzecznościowymi, to przepraszam za posądzenie o chęć podkreślenia w ten sposób poglądów nt. ordynacji.
varpho
 
Posty: 126
Dołączył(a): So sty 29, 2011 15:07
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Następna strona

Powrót do Zsyp

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron