Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Cytaty dotyczące czyśćca

Dział przeznaczony w szczególności dla osób zainteresowanych Luteranizmem, które chcą uzyskać informacje w podstawowych kwestiach

Cytaty dotyczące czyśćca

Postprzez Żywczok » Cz maja 02, 2019 15:13

Mam pytanie dotyczące fragmentów Pisma Świętego, które wg Kościoła Rzymsko-Katolickiego może nie potwierdzają w stu procentach, że czyściec istnieje, ale dają mocne argumenty że jest coś takiego po śmierci.

Chodzi mi mniej więcej:

„tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego budowla wzniesiona na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. (1 Kor 3, 13-15)”

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. (Mt 5, 25)

I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. (Mt 18, 34)

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą. (Łk 12,47-48)

Cytatów z Księgi Machabejskiej o modlitwie za zmarłych tu nie przytaczam, bo i tak wiem, że Wy jej w kanonie nie macie.

I chodzi mi o to, jak to jest interpretowane w protestantyzmie lub w samym luteranizmie, czyli w wyznaniach wg których czyściec nie istnieje?

No bo w tych cytatach pojawiają się dość ciekawe rzeczy, jak: ocalenia przez ogień, więzienia, małe i duże chłosty, kaci, oddawanie długów. I nie wiem o co może chodzić, a już wiele razy dostawałem odpowiedź, że chodzi o czyściec.
Żywczok
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz lut 14, 2019 21:08
wyznanie: Rzymsko-Katolickie
  

Re: Cytaty dotyczące czyśćca

Postprzez Aleksander » Cz maja 02, 2019 15:56

Przede wszystkim czyśćca nie uznają nie tylko kościoły Luterańskiej, ale też i kościoły Prawosławne.
Po drugie, jeśli dyskutować o jakimś tekście z Pisma Świętego na ten temat to z wymienionych pasuje tylko jeden z listu do Koryntian. Reszta jest nadinterpretacją KRK, dlatego niech z tego sami się tłumaczą. Tak jeszcze niewielka dygresja. Chociaż księgi Machabejskie nie są w kanonie uznanym w naszych kościołach nie oznacza, że je nie czytamy. Są tak samo brane pod uwagę w rozważaniach teologicznych. Proszę przeczytać wątki na forum, gdzie omawiamy modlitwy za odeszłych do Pana Jezusa.
Odnośnie danego tekstu napiszę wieczorem.
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1477
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Cytaty dotyczące czyśćca

Postprzez Aleksander » Cz maja 02, 2019 16:48

Cytat dr Lutra:

"[The Holy Spirit] kindles a new flame or fire in us, namely, love and desire to do God’s commandments. In the kingdom of grace this should begin and ever grow until the day of judgment, when it shall no longer be called grace or forgiveness, but pure truth and perfect obedience. In the meantime He continues to give, forgive, to bear and forbear, until we are laid in our graves."


"[Duch Święty] rozpala w nas nowy płomień lub ogień, mianowicie miłość i pragnienie wypełniania przykazań Bożych. Od tego się rozpoczyna królestwo łaski i wzrasta aż do dnia sądu, kiedy nie będzie już nazywane łaską lub przebaczeniem, ale czystą prawdą i doskonałym posłuszeństwem. W międzyczasie wciąż udziela łąkę, przebaczenie, znosi z wyrozumialością, dopóki nie zostaniemy pochowani."
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1477
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: Cytaty dotyczące czyśćca

Postprzez Grzegorz » Pt maja 03, 2019 21:55

Warto zauważyć, że w 1 Kor 3 chodzi o wydarzenie, które stanie się doświadczeniem wszystkich wierzących. To już samo w sobie jest inne od katolickiego rozumienia Czyśćca, gdzie tylko niektórzy zmarli przebywają, a inni idą prosto do Nieba.

Augustyn dopuszczał tu kilka interpretacji. Mogą to być trudne doświadczenia w życiu wierzących, lub może to być ogień, któremu podlegają wszystkie dusze po śmierci i przed zmartwychwstaniem, lub ogień któremu podlegają wszyscy po zmartwychwstaniu. Zamieszczam wywody Augustyna z fragmentu „Państwa Bożego” na podstawie przekładu ks. Tadeusza Kubickiego:


Co to znaczy mieć za podwalinę Chrystusa i komu obiecane jest zbawienie „jakoby przez ogień”?

Lecz chrześcijanie katolicy, powiadają owi, mają za podwalinę Chrystusa, od którego jedności nie odeszli, jakkolwiek by nawet na tej podwalinie nadbudowali najgorsze życie, podobne do owych drew, siana i słomy. Prawowita więc wiara, przez którą właśnie Chrystus jest ich podwaliną, chociaż z uszczerbkiem, gdyż nadbudowa wypalona zostanie, będzie mogła kiedyś wybawić ich od wiecznej trwałości ognia owego. Niechże im odpowie krótko Apostoł Jakub: „Gdyby kto mówił, iż ma wiarę, a uczynków by nie miał, izali go może wiara zbawić?” A któż to jest ten, zapytają, o którym Apostoł Paweł mówi: „Lecz sam będzie zbawiony, wszakże tak jako przez ogień”. Zbadajmy za jednym razem, kto to jest taki? Z pewnością nie będzie to ten, który by pokłócił ze sobą dwóch Apostołów, gdyby jeden z nich mówił: „Choćby kto miał i złe uczynki, zbawi go wiara przez ogień”, drugi mówi: „Gdyby uczynków nie miał, izali go może wiara zbawić?”

Znajdziemy tego, kto może być zbawiony przez ogień, jeśli najpierw znajdziemy, co to znaczy mieć za podwalinę Chrystusa. W tym porównaniu rzuca nam się w oczy, że podwalina jest najważniejszą częścią budowli; każdy więc, kto tak w sercu swoim ma Chrystusa, że nadeń nic z rzeczy ziemskich i doczesnych, nawet godziwych i dozwolonych, nie przekłada, ten ma za podwalinę Chrystusa; jeśli zaś je przekłada, choćby się też wydawał, że ma wiarę Chrystusową, nie ma w nim podwaliny - Chrystusa, jeśli takie (nawet dozwolone) rzeczy ponad Chrystusa stawia. O ileż więcej nie ma tej podwaliny w sobie, jeśli lekceważąc zbawienne przykazkania dopuszcza się rzeczy zabronionych i daje dowód przez to, że nie wyżej nad nie, lecz niżej stawia Chrystusa, którego zakazy i pozwolenia za nic ma, gdy wbrew tym zakazom czy pozwoleniom, wybiera raczej zaspokojenie żądzy swojej! Jeśli tedy chrześcijanin nierządnicę miłuje i łączy się z nią, jedno z nią ciało stanowiąc, już on nie ma za podwalinę Chrystusa. Jeśli zaś żonę swą miłuje, jeśli tylko po Chrystusowemu, nikt nie zaprzeczy, że taki ma Chrystusa za podwalinę; jeśli zaś po światowemu, cieleśnie, w niemocy pożądliwości, tak jak poganie, nieznający Boga to i na to pobłażliwie pozwala Apostoł, owszem, przez Apostoła Chrystus. Może więc i taki mieć Chrystusa za podwalinę. Bo jeśli te uczucia i rozkosze nie stawia ponad Chrystusa, choć nadbudowuje tylko drwa, siano i słomę, przeto będzie taki „zbawiony przez ogień”. Słodycze tego rodzaju i miłości ziemskie, nie zasługujące na potępienie w związku małżeńskim, wypali ogień utrapień; takim ogniem są i rozłąki, i różne nieszczęścia, niweczące te przyjemności. Budującemu taka budowla stratę przyniesie; nie będzie mieć tego, z czego się cieszył, gdy miał. Lecz przez ten ogień zbawiony będzie z zasługi podwaliny, ponieważ gdyby go prześladowca pytał, co woli: czy te rzeczy, czyli też Chrystusa, nie przeniósłby tych rzecyz nad Chrystusa. Obacz człowieka, co na podwalinie buduje złoto, srebro i drogie kamienie, obacz go w tych słowach Apostoła: „Który bez żony jest, stara się o to, co Boskiego jest, jakoby się podobał Bogu”. Obacz teraz innego, co buduje drwa, siano i słomę: „A który małżeństwem złączony jest, myśli o tym, co się światu należy, jakby się podobać żonie.” „Każdego robota jawna będzie; bo dzień pokaże” (oczywiście dzień utrapienia), „bo się w ogniu objawi.” (To samo utrapienie nazywa ogniem, jak to i gdzie indziej czytamy: „Naczynia garncarskiego piec doświadcza, a ludzi sprawiedliwych pokusa utrapienia.”) „A każdego dzieło, jakie jest, ogień wypróbuje. Jeśli którego dzieło zostanie” (zostaje zaś, jeśli ktoś rzeczy Boże rozważa, jako się Bogu podobać), „które nadbudował, zapłatę weźmie” (to znaczy, że weźmie to, co rozważał); „jeśli którego dzieło spłonie, szkodę poniesie” (gdyż nie będzie miał tego, co umiłował), „lecz sam będzie zbawiony” (bo go żadne utrapienie nie odłączyło od trwania przy owej podwalinie); „wszakże tak, jako przez ogień” (bo to, co miał przez ponętną miłość, tracić musi w piekącym bólu). Otóż tu, zdaje mi się, znaleźliśmy ten ogień, co żadnego nie potępi, lecz jednego ubogaci, drugiemu szkodę przyniesie, obydwóch doświadczy.

Jeślibyśmy chcieli ten ogień uważać za ten sam ogień, o którym Pan powie do tych, co na lewicy: „Idźcie od mnie przeklęci, w ogień wieczny” tak, że między lewicą i ci mieliby być, co na podwalinie budują drwa, siano i słomę, i że oni po pewnym czasie przeznaczonym za karę za ich złe postępki z ognia tego wyzwoleni zostaną mocą dobrej zasługi swojej podwaliny; to wówczas za stojących po prawicy i słyszących słowa: „Pójdźcie, błogosławieni ojca mego, otrzymacie królestwo wam zgotowane”, musimy uważać tych, co zbudowali na podwalinie złoto, srebro i kamienie drogie. Lecz owego ognia, o którym jest powiedziane: „wszakże tak, jak przez ogień” nie możemy tak rozumieć, gdyż do niego mają być przecież i jedni, i drudzy wrzuceni, i prawicowi, i lewicowi. Mają i ci, i ci być przecież doświadczeni w tym ogniu, o którym powiedziano: „Bo dzień pokaże; bo się w ogniu objawi, a każdego dzieło jakie jest, ogień wypróbuje.” jeśli więc obydwóch ogień ma wypróbować w ten sposób, że czyje dzieło pozostanie i ogień nie strawi tego, co ktoś nadbudował, ten otrzyma nagrodęl a czyje dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, to w takim razie, oczywista, nie jest to ogień wieczny. Bo w wieczny ogień sami tylko lewicowi mocą ostatecznego wyroku na zawsze skazani będą, a tymczasem ten tu ogień i prawicowych doświadcza. Lecz jednych spośród nich tak doświadcza, że budowlę, którą znajduje przez nich zbudowaną na podwalinie - Chrystusie nie spala i nie trawi; innych znów inaczej, a mianowicie spala to wszystko, co nadbudowali na tymże fundamencie, i ci ponoszą stratę z tego; jednakże zbawieni zostają, ponieważ w podwalinie wytrwale utrzymali Chrystusa, wyższą go miłością otaczając. Skoro tedy będą zbawieni, więc też i po prawicy stać będą, i wraz z innymi usłyszą: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, otrzymacie przygotowane wam królestwo”, nie będą stać po lewicy, gdzie tylko ci staną, co zbawieni nie będą i usłyszą wyrok: „Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny”. Żaden już z tych nie wybawi się od ognia owego, ponieważ tacy wszyscy na wieczną karę pójdą, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie, ten ogień, co palić ich będzie we dnie i w nocy na wieki wieków.

Po śmierci tego ciała, zanim nadejdzie ów dzień ostatni kary i nagrody po zmartwychwstaniu ciał, czy przez ten przeciąg czasu dusze zmarłych podlegają temu właśnie ogniowu, który nie jest odczuwany przez tych, co nie mieli w tym życiu cielesnym takich zmysłowości i takich miłości (mores et amores), które by jako „drwa, siano i słomę” ogień trawił; natomiast jest odczuwany przez tych, co takie budowle ze sobą ponieśli; i czy te budowle (przewinienia) doczesne, nie zasługujące na potępienie, znajdą ten spalający ogień przejściowego utrapienia tylko tam, czy też i tu, i tam, albo też tutaj dlatego, żeby nie tam - nie mówię nic o tym, bo i tak, i tak być może. Do tego utrapienia może się zaliczać i sama śmierć ciała, poczęta przez grzech pierworodny, iżby każdy wedle tego, co zbudował, odczuł czas, który po niej nastąpi. Tak samo prześladowania, co męczenników uwieńczyły, i te, których wszyscy chrześcijanie doświadczają, stanowią również ogniową próbę obydwóch rodzajów budowli: i jedne budowle wraz z budującymi niszczą, gdy w nich nie znajdą Chrystusa jako podwaliny; inne budowle same bez budujących strawią, jeśli budujący, choć ze stratą zbawieni być mają; innych wreszcie budowli nie niszczą, bo je znajdują takimi, co trwać mają na wieki. Będzie też przy końcu świata, za antychrysta, utrapienie takie, jakiego nigdy przedtem nie było. Ile też wtedy będzie budowli, bądź złotych, bądź słomianych, na najlepszej zbudowanych podwalinie, którą jest Jezus Chrystus! I będzie ów ogień doświadczać budowle one i z jednych radość sprawi, z drugich stratę, ale ludzi, mających te budowle, ani jednych, ani drugich nie zgubi dla owej niewzruszonej podwaliny! A ktobykolwiek cieleśnie miłując nie mówię już żonę, której używa ku cielesnej rozkoszy przez cielesne łączenie się, lecz inne osoby, nie mające nic wspólnego z tymi cielesnymi rozkoszami, jednakże miłe i drogie człowiekowi każdemu, przekładał na dChrystusa, wtedy taki nie ma Chrystusa za podwalinę, a przeto nawet przez ogień zbawiony nie bedzie, gdyż nie może być razem z tym Zbawicielem, który najwyraźniej powiedział: „Kto miłuje ojca, albo matkę więcej, niż mnie, nie jest mnie godzien; a kto miłuje syna, albo córkę, nade mnie, nie jest mnie godzien.” Kto jednakże tych swoich najbliższych tak miłuje cieleśnie, że przecież nie przenosi ich nad Chrystusa i wolałby raczej ich się pozbyć, niż Chrystusa, gdyby na to przyszło, taki będzie przez ogień zbawiony, bo z powodu utraty tych drogich osób tak wielki ból dopiekać mu musi, jak wielka była jego miłość. Zresztą, kto miłuje ojca, matkę, synów lub córki wedle Chrystusa, żeby ich doprowadzić mógł do posiadania królestwa Chrystusowego i do miłowania Chrystusa, albo jgdy ich miłuje dlatego, że są członkami Chrystusowymi; to bynajmniej taka miłość nie będzie budowlą z drew, siana i słomy - budowlą, która ma spłonąć, lecz będzie zaliczona niewątpliwie do budowli ze złota, srebra czy pereł. Bo czyż wtedy więcej miłuje te osoby, niż Chrystusa, skoro je miłuje właśnie dla Chrystusa?

Państwo Boże ks. XXI, 26
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 840
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  


Powrót do Różne pytania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość