Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Kto jest nam bliźnim?

Kto jest nam bliźnim?

Postprzez Witold » Śr cze 04, 2014 08:21

Jeszcze jedno pytanie które mnie trapi ostatnimi czasy to: gdzie leżą granice ekumenizmu, kto jest moim bratem a kto innowiercą.
Niektórzy używają sformułowania "brat/siostra w Chrystusie". Ale czy rzeczywiście tak jest że każdy kto czci Chrystusa (słowami) dostąpi jego łaski? Raczej nie:

Mt 7:21-26:
Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. (22) W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? (23) A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. (24) Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. (25) I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. (26) A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku.


Wiadomo że te słowa możemy zastosować do konkretnej jednostki która być może bierze udział w różnych uroczystościach ale jego wiara jest słaba.

Ale kim są osoby przed którymi Pan Jezus przestrzegał:
Mt. 7.15
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!


Czy możemy mówić o np. katoliku czy mariawicie że jest naszym bratem pomimo wielu odstępstw od nauki biblijnej jaką on akceptuje? Czy mamy akceptować wszystkie wyznania chrześcijańskie i uznawać je za równoprawne, tak jak to obecnie wielu księży różnych wyznań mówi, że wiele różnych ścieżek prowadzi do tego samego Boga?
Czy jest zatem tak że nie ma jednej prawdy, ale wiele prawd?
Czy nie będzie wyglądało to tak że popychamy lub utwierdzamy innych w błędnych naukach akceptując to co wyznają?
Czy może zdecydowanie potępiać inne wyznania, ale czy znowu wówczas my nie zostaniemy potępieni?
Witold
 
Posty: 654
Dołączył(a): Cz lis 29, 2012 23:17
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
dyplomy: 1
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez skomplik » So cze 07, 2014 12:01

Każdy człowiek jest naszym bratem i siostrą. Każdy jest naszym bliźnim, zgodnie z nauką Chrystusa o dobrym samarytaninie.
skomplik
 
Posty: 723
Dołączył(a): So paź 01, 2011 19:58
wyznanie: Chrześcijanin
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez cook » Wt cze 10, 2014 09:05

Racja, ale nie o to Witoldowi chodziło. Ja też zastanawiam się kiedy przekracza się "granicę" chtześcijaństwa.
cook
 
Posty: 24
Dołączył(a): N sty 19, 2014 16:36
wyznanie: chrześcijanin
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez anolis » Wt cze 10, 2014 15:15

Witold napisał(a):Jeszcze jedno pytanie które mnie trapi ostatnimi czasy to: gdzie leżą granice ekumenizmu, kto jest moim bratem a kto innowiercą.
Niektórzy używają sformułowania "brat/siostra w Chrystusie". Ale czy rzeczywiście tak jest że każdy kto czci Chrystusa (słowami) dostąpi jego łaski? Raczej nie:
(...)
Czy możemy mówić o np. katoliku czy mariawicie że jest naszym bratem pomimo wielu odstępstw od nauki biblijnej jaką on akceptuje? Czy mamy akceptować wszystkie wyznania chrześcijańskie i uznawać je za równoprawne, tak jak to obecnie wielu księży różnych wyznań mówi, że wiele różnych ścieżek prowadzi do tego samego Boga?
Czy jest zatem tak że nie ma jednej prawdy, ale wiele prawd?
Czy nie będzie wyglądało to tak że popychamy lub utwierdzamy innych w błędnych naukach akceptując to co wyznają?
Czy może zdecydowanie potępiać inne wyznania, ale czy znowu wówczas my nie zostaniemy potępieni?


Z tego co kojarzę, nasz Kościół wystrzega się ekskluzywizmu (i bardzo dobrze!) i naucza, że Kościół jest wszędzie tam, gdzie nauczane jest wiernie Słowo Boże i sprawowane są sakramenty wg ustanowienia Bożego.
Najprościej przyjmując, Kościół chrześcijański obecny jest wszędzie tam, gdzie wyznaje się Trójcę Świętą. Bez tego nie ma mowy o chrześcijaństwie (vide: świadkowie Jehowy).
Nie widzę podstaw, by negować prawdziwość nauki innych Kościołów o ile jest w nich to minimum, tj. wiara w Trójcę Św., chrzest i Eucharystia. Reszta może być i jest sporna czy kontrowersyjna, ale jest to coś ponad.
Odwracając pytanie, należałoby postawić problem: jak będzie wyglądać nowe Jeruzalem, o którym mowa w Objawieniu Św. Jana? Czy będą tam ghetta dla katolików, prawosławnych, baptystów, zielonoświątkowców? Osobiście nie sądzę.
Jak to widzisz, Witoldzie?
anolis
 
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez Witold » Śr cze 11, 2014 13:58

@ cook
Dokładnie, nie chodzi mi o to kogo mam dobrze traktować i komu okazywać miłosierdzie (Mt 5 38-47).

anolis napisał(a):Z tego co kojarzę, nasz Kościół wystrzega się ekskluzywizmu (i bardzo dobrze!) i naucza, że Kościół jest wszędzie tam, gdzie nauczane jest wiernie Słowo Boże i sprawowane są sakramenty wg ustanowienia Bożego.
Najprościej przyjmując, Kościół chrześcijański obecny jest wszędzie tam, gdzie wyznaje się Trójcę Świętą. Bez tego nie ma mowy o chrześcijaństwie (vide: świadkowie Jehowy).
Nie widzę podstaw, by negować prawdziwość nauki innych Kościołów o ile jest w nich to minimum, tj. wiara w Trójcę Św., chrzest i Eucharystia. Reszta może być i jest sporna czy kontrowersyjna, ale jest to coś ponad.
Odwracając pytanie, należałoby postawić problem: jak będzie wyglądać nowe Jeruzalem, o którym mowa w Objawieniu Św. Jana? Czy będą tam ghetta dla katolików, prawosławnych, baptystów, zielonoświątkowców? Osobiście nie sądzę.
Jak to widzisz, Witoldzie?


Nie pisałem przecież o żadnych gettach i wydaje mi się że zbawienie nie jest ściśle powiązane z wyznaniem ALE wydaje mi się że jest możliwe że przedstawiciele niektórych odłamów chrześcijaństwa mogą mieć "utrudnioną" drogę do zbawienia.
Często mnie zastanawiają różne fałszywe nauki np katolików, mariawitów czy mormonów i to czy głowy tych kościołów, duchowni a może i nawet jakaś (większa/mniejsza?) część wiernych nie zostaną ukarani.
Na przestrzeni dwóch tysięcy lat znalazło się wielu nauczycieli którzy wypaczali nauki Jezusa. Czy nie spotka ich za to żadna kara?

Mat 7: 15-23
(15) Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! (16) Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? (17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. (18) Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. (19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. (20) Tak więc po owocach poznacie ich. (21) Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. (22) W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? (23) A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.


Czy na przykład KRK pełni wolę Boga Ojca:
-tworząc wysoko shierarchizowane struktury kościelne?
-uznając wysoce szkodliwe i nieprawdziwe objawienia maryjne i tajemnice maryjne w które Jan Paweł II uwierzył?
-promując kult świętych, obrazów, maryjny itd?
-oddawanie czci opłatkowi podczas procesji

Właśnie o to pytam, czy jest to, jak określiłeś:
Reszta może być i jest sporna czy kontrowersyjna, ale jest to coś ponad.


a może jest to coś wyższej rangi i cięższe występki niż tylko kontrowersje? Może to po prostu nauka fałszywych proroków?
Ostatnio edytowano Śr cze 11, 2014 14:02 przez Witold, łącznie edytowano 1 raz
Witold
 
Posty: 654
Dołączył(a): Cz lis 29, 2012 23:17
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
dyplomy: 1
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez Jacek » Śr cze 11, 2014 19:39

Prosze nie mylic pojecia dogmatyki koscielnej, z pojeciem blizniego !!- Bliznim jest nawet ateista, czy muslim.
Jacek
 
Posty: 3013
Dołączył(a): So sie 11, 2012 21:32
wyznanie: Lutherska Missionsprovinsen i
dyplomy: 1
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez Witold » Cz cze 12, 2014 22:28

proszę nie łamać regulaminu forum. Nie muslim, tylko muzułmanin :)
Witold
 
Posty: 654
Dołączył(a): Cz lis 29, 2012 23:17
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
dyplomy: 1
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez Elżbieta » Pt cze 13, 2014 06:07

No tak, Witold ma rację :)
Avatar użytkownika
Elżbieta
Moderator
 
Posty: 3669
Obrazki: 46
Dołączył(a): N mar 21, 2010 00:27
Lokalizacja: Legnica
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Kto jest nam bliźnim?

Postprzez anolis » Pt cze 13, 2014 19:42

Witold napisał(a):Nie pisałem przecież o żadnych gettach i wydaje mi się że zbawienie nie jest ściśle powiązane z wyznaniem ALE wydaje mi się że jest możliwe że przedstawiciele niektórych odłamów chrześcijaństwa mogą mieć "utrudnioną" drogę do zbawienia.
Często mnie zastanawiają różne fałszywe nauki np katolików, mariawitów czy mormonów i to czy głowy tych kościołów, duchowni a może i nawet jakaś (większa/mniejsza?) część wiernych nie zostaną ukarani.
Na przestrzeni dwóch tysięcy lat znalazło się wielu nauczycieli którzy wypaczali nauki Jezusa. Czy nie spotka ich za to żadna kara?
(...)
Czy na przykład KRK pełni wolę Boga Ojca:
-tworząc wysoko shierarchizowane struktury kościelne?
-uznając wysoce szkodliwe i nieprawdziwe objawienia maryjne i tajemnice maryjne w które Jan Paweł II uwierzył?
-promując kult świętych, obrazów, maryjny itd?
-oddawanie czci opłatkowi podczas procesji
Właśnie o to pytam, czy jest to, jak określiłeś:
Reszta może być i jest sporna czy kontrowersyjna, ale jest to coś ponad.

a może jest to coś wyższej rangi i cięższe występki niż tylko kontrowersje? Może to po prostu nauka fałszywych proroków?


Na to co piszesz trudno mi odpowiedzieć w sposób jednoznaczny.
Zależy chyba, od czego wyjść. Jeśli wyjdziemy od istoty chrześcijaństwa, tj. Trójcy Św., chrztu, wiary i łaski Bożej, to moim zdaniem nie powinno się kategorycznie krytykować innych Kościołów, które trzymają się wiernie tej nauki, że głoszą przy okazji inne rzeczy (np. kult maryjny). Wydaje mi się, że "fałszywe proroctwa" powinny godzić w istotę chrześcijaństwa, a nie być naukami niższej rangi. Jak by nie patrzeć, Kościół Rzym-Kat. konsekwentnie jednak naucza, że kult Marii nie jest równy kultowi Trójjedynego Boga itd. Póki co, wszystkie Kościoły chrześcijańskie nauczają wiernie tego, o czym napisałem na początku. Nie wiem, czy jest to tak po prostu nauka fałszywych proroków, bo: Mt 18,20.
Druga sprawa jest taka, że zbawienie jest doświadczeniem pojedynczego, konkretnego człowieka, a nie danego Kościoła. Nie wydaje mi się więc, czy jest ważne, co głoszą ich Kościoły, tylko to, w co wierzy dany człowiek. Jeśli wierzy prawdziwie i szczerze, to jest zbawiony. Jeśli zaś pogubił się w szczegółach i modli się tylko np. do nieżyjącego papieża Wojtyły zamiast wprost do Boga Ojca przez Jezusa, to Bóg oceni jego wiarę i rozważy, na ile tenże człowiek okazał się wiernym, a na ile niewiernym. Tak myślę.
anolis
 
  


Powrót do Rozmowy o wszystkim

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron