Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Problemy akceptacji wyznaniowej w rodzinie

Re: Problemy akceptacji wyznaniowej w rodzinie

Postprzez Tomasz » Wt sie 24, 2010 22:29

Natomiast moja żona wychowała się w tradycyjnej katolickiej rodzinie, nie mającej "zielonego" pojęcia o tym, ze istnieją kościoły protestanckie. Trudno im było nawet skojarzyć to z chrześcijaństwem. Wciąż spotykam się z ludźmi, będąc pastorem, z faktem, że nie rozumieją pojęcia "pastor", nie wiedzą nawet z czym to skojarzyć. Pomimo tego, ze wzieliśmy ślub w KRK chcąc im pokazać, że jesteśmy chrześcijanami, to i tak to nic nie pomogło. Przez pierwsze 10 lat teściowa nawet nie wymawiała mego imienia.


W "tradycyjnej katolickiej rodzinie" łatwiejszy do "przełknięcia" jest ateista niż osoba innego wyznania (nawet chrześcijańskiego). Ateista zawsze się jakoś "dostosuje". Pójdzie na ślub, pogrzeb, chrzest, przystąpi do Komunii i td. Jest to chore ale prawdziwe.
Większość Katolików w Polsce faktycznie nie ma pojęcia o istnieniu kościołów protestanckich i co najwyżej kojarzy wszystkich Protestantów ze Świadkami Jehowy.

O swoje przekonania trzeba walczyć. Wierzę, ze Jezus nigdy nie pozwoli nam prowadzić życie sielankowe, będzie stawiał przed nami sytuacje w których trzeba zawalczyć, podjąć odważną decyzję. Natomiast uważam, że nic na gwałt. Jeśli nie masz 18 lat, poczekaj aż będziesz miał, dopiero wtedy zacznij rozmawiać z rodzicami.


Zgadzam się z Pastorem Aleksandrem. Nie rób nic na gwałt. Spróbuj obecnie "wzrastać w wierze". Czytaj regularnie Pismo Św. doskonal się w modlitwie, sięgaj po różne publikacje i utwierdzaj się w swoim przekonaniu. Jeden z naszych użytkowników (z którym wprawdzie nie było nam po drodze) powiedział kiedyś bardzo piękne słowa, że "konwersja winna być skierowana do Chrystusa". I o tym nasz drogi Małku pamiętaj. Twoja ewentualna przyszła konwersja odbędzie się do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ale przede wszystkim do Jezusa Chrystusa.
Avatar użytkownika
Tomasz
 
Posty: 3041
Obrazki: 67
Dołączył(a): So mar 20, 2010 23:01
Lokalizacja: Sosnowiec
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Problemy akceptacji wyznaniowej w rodzinie

Postprzez Trubel » Wt lis 03, 2015 17:22

ja się zwyczajnie przestałam przejmować i gdy ktoś śmieje się z mojej wiary przestaje go słuchać. zwyczajnie ignoruję. jednak mam problem gdy ktoś mówi obraźliwe słowa pod adresem Boga czy Jezusa. automatycznie zapala mi się czerwona lampka i często przez to wdaję się w kłótnie.
Trubel
 
Posty: 56
Dołączył(a): N lis 01, 2015 12:08
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: chrześcijańskie
  

Re: Problemy akceptacji wyznaniowej w rodzinie

Postprzez Adam » Pt sie 12, 2016 14:41

U mnie to obecnie tak wygląda że jak o tym zaczynam mówić w rodzinie że chce zmienić wyznanie jest wielki problem i nawet nikt nie chce słuchać i lecą słówka .Chociażby to przybliżyć też nic z tego,na to wygląda że po "cichu"przejde do KEA .
Adam
 
Posty: 35
Dołączył(a): Pn sie 08, 2016 15:09
wyznanie: rzymskokatolickie
  

Poprzednia strona

Powrót do Konwersja i co dalej ...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość