Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Ania_R » N kwi 07, 2013 16:08

Witam serdecznie. :)
Trafiłam na to forum szukając informacji o Luteranach.
Pierwszym forum na którym się zarejestrowałam było Defragmentacja, dlatego przepiszę tutaj to co napisałam na tamtym forum, a widzę, że i tutaj zagląda wiele osób wierzących.
W głębi serca mam nadzieję, że kiedyś będę jedną z was. Bo tak strasznie brakuje mi społeczności z ludźmi wierzącymi.
Po wykropkowanym wklejam to co napisałam wcześniej na forum Defragmentacja.
.........................................................................................................................................
23.03.2013
Witam serdecznie :)
Na to forum trafiłam przypadkiem - a może to nie był przypadek tylko Boża Wola :roll:
Czy na forum jest ktoś z Bydgoszczy ? Bardzo chciała bym pójść na nabożeństwo ale się troszkę boję. Z forum już wiem że będę musiała znaleźć śpiewnik, bo pewnie sobie inaczej nie poradzę i będę siedziała jak na "tureckim kazaniu" ;)
Boję się że, zrobię coś nie tak i wszyscy będą na mnie patrzeć z niesmakiem. Bardzo chciała bym pójść w Wielki Piątek - czy o czymś powinnam wiedzieć ?
Czy nabożeństwo w ten dzień różni się jakoś od niedzielnego.?
Już wiem że do Zboru można przychodzić normalnie ubranym - to znaczy że, nie muszę chodzić tylko w spódnicy i mogę przyjść w spodniach i nie trzeba zakładać chustki na głowę i można się malować - fajnie, cieszy mnie to. :P . Bo już trochę odwykłam od takiego reżimu hihi.
W Katolickim Kościele byłam w zasadzie ochrzczona, I komunia itp na życzenie taty który był katolikiem, mama była protestantką w pewnej dosyć surowej denominacji i ja w wieku 18 lat podjęłam decyzję że chcę iść za wiarą mamy. I pewnie nigdy bym nie zawitała na to forum - ale się zakochałam w katoliku i wyszłam za niego za mąż. Mój dotychczasowy Pastor stwierdził że bardzo zgrzeszyłam przeciwko Bogu wiążąc się z katolikiem = niewierzącym. ( takie było nauczanie w Zborze że katolicy to niewierzący ) Zabroniono mi przyjmować Wieczerzę Pańską i pozbawiono wszystkich praw. To tak po krótce. Bardzo się boję i na pewno w swoim czasie porozmawiam z Pastorem w KE-A. W głębi serca mam nadzieję że będę mogła chociaż przychodzić na nabożeństwa, do Stołu Pańskiego i tak na razie bym się bała przystąpić, ciągle mam mętlik w głowie i sama siebie pytam czy to naprawdę taki straszny grzech że wyszłam za mąż za katolika - czy naprawdę Bóg mnie za to potępia. Jesteśmy z mężem prawie 5 lat po ślubie - a ja przez ten czas nie chodziłam do Zboru i bardzo mi było i jest z tym źle. Na pewno nie wróciła bym do kościoła katolickiego bo tam nie ma prawdy i nie wierzę to całe nauczanie o odpustach, świętych itp.
Wiem że na forum nikt nie jest do końca anonimowy ale tak bym chciała poczuć że ktoś mnie rozumie i gdzieś należeć. Ja nie straciłam wiary, nadal gorąco wierzę - a nie można przecież żyć w próżni. Bardzo się boję odrzucenia i zrozumiem jak KE-A nie zechce przyjąć kogoś takiego jak ja.
Jeżeli to co zrobiłam jest faktycznie grzechem to mam nadzieję że Bóg mi wybaczy. Tak strasznie mi źle bez wspólnoty z ludźmi wierzącymi - szczególnie w Święta. ( Chciałam się jeszcze upewnić Kościół Ewangelicko - Augsburski w Bydgoszczy - to ten niedaleko dworca PKP ? - bo ja się przeprowadziłam za mężem do Bydgoszczy i jeszcze nadal poznaje to miasto :oops: To tyle. Nadal czuję lęk - ale wyślę to co napisałam - proszę nie bądźcie dla mnie zbyt surowi.

2.04.2013
W najbliższym czasie postaram się być na nabożeństwie.
Niestety ostatnio nie wyszło - troszkę zdrowie mi zaszwankowało heh. Co zrobić teraz najgorszy okres - zima jak widać nie odpuszcza - a ja tak już bym chciała wiosnę. :P

7.04.2013
Dzisiaj byłam pierwszy raz na Nabożeństwie :D
Bardzo mi się podobało - ale dzisiaj było chyba nietypowo - bo prowadziła i kazanie mówiła dziewczyna - jak mi powiedziano studentka Teologii.
Ale to chyba dzisiaj tak wyjątkowo - bo Brata Pastora nie było. Trochę się dziwnie z tym czułam że naucza kobieta, nawet ten sam miły starszy pan podszedł do mnie po Nabożeństwie i powiedział że bał się że ucieknę jak zobaczę kobietę i cieszy się że zostałam.
Ale chyba w Kościele Ewangelicko - Augsburskim nie ma kobiet Pastorów - bo to akurat to mi nie pasuje :( Nie chcę tym co piszę nikogo urazić. Ale nie widzi mi się to i już.

Przy okazji zapytam - bo w Kościele jakiś miły starszy pan wskazał mi śpiewnik, i pokazał gdzie szukać strony gdzie jest to nadal tajemnicze dla mnie INTR.
Ale ja, wstyd przyznać przez całe Nabożeństwo nie zorientowałam się do czego służy to INTR :oops:
Pieśni udało mi się odszukać, i nawet jedną znałam :D
Więc gdyby był ktoś uprzejmy i mi tak łopatologicznie wytłumaczył - co i jak z tym INTR - to byłabym wdzięczna.
Ania_R
 
Posty: 10
Dołączył(a): N kwi 07, 2013 15:42
Lokalizacja: Bydgoszcz
wyznanie: chrześcijańskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Witold » N kwi 07, 2013 16:35

Cześć :)

Jeżeli chodzi o forum to dobrze zrobiłaś bo na defragmentacji pisze moderator sam ze sobą.
Chyba zbyt surowo podchodzisz do siebie i do nas sądząc że będziemy dla Ciebie surowi :)

Tak z ciekawości, do jakiej wspólnoty należałaś że wykluczyli Cię z Wieczerzy Pańskiej z ślub z katolikiem?

Jeżeli chodzi o ordynację kobiet to jej nie ma w KEA i wśród użytkowników tego forum znacząca większość jest przeciwko więc się nie martw.

Pozdrawiam!
Witold
 
Posty: 654
Dołączył(a): Cz lis 29, 2012 23:17
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
dyplomy: 1
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Tomasz » N kwi 07, 2013 17:13

W głębi serca mam nadzieję, że kiedyś będę jedną z was.


Na tym forum jest wielu konwertytów (sam się do nich zaliczam) jak również osób, które podobnie jak Ty także są w jakimś miejscu swojej drogi. Są także osoby, które gdy trafiły na to forum były osobami poszukującymi, a dziś konwersję mają już za sobą. Np. w ostatnim czasie konwertowała do KEA Agnieszka, a dwa tygodnie temu sam byłem świadkiem na konwersji Dredda.
Droga każdego z nas jest inna. Jedni na podjęcie decyzji potrzebują więcej czasu, inni mniej. Bardzo ważna jest tutaj pomoc innych. Mam nadzieję, że taką pomoc u nas otrzymasz.

Bardzo mi się podobało - ale dzisiaj było chyba nietypowo - bo prowadziła i kazanie mówiła dziewczyna - jak mi powiedziano studentka Teologii.

W KEA nabożeństwa (bez udzielania sakramentów) mogą prowadzić studenci teologii, a są nimi także kobiety. Nam - konfesyjnym luteranom nie bardzo się to podoba, ale cóż :wink: W naszym Kościele kobiety nie są ordynowane na prezbiterów (księży) i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Mogą natomiast być diakonami.

Więc gdyby był ktoś uprzejmy i mi tak łopatologicznie wytłumaczył - co i jak z tym INTR - to byłabym wdzięczna.


INTR - tzn. "introit" czyli wstęp do nabożeństwa. Jest to modlitwa zmawiana przez księdza i zbór. Na każdą niedzielę introit jest inny. Introity są w śpiewniku (w końcowej części).
Avatar użytkownika
Tomasz
 
Posty: 3041
Obrazki: 67
Dołączył(a): So mar 20, 2010 23:01
Lokalizacja: Sosnowiec
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Ania_R » N kwi 07, 2013 17:33

Dziękuję Tomaszu za wyjaśnienie, ale nadal jestem ciemna jak "tabaka w rogu" :oops:
Rozumiem już co to jest Introit - właśnie czegoś takiego się domyślałam - ale nadal nie wiem w którym momencie Nabożeństwa następuje ten wstęp.
Nie umiałam się jakoś zorientować kiedy wierni mówią coś z pamięci, a kiedy mam otworzyć śpiewnik na owym introicie i powtarzać ze wszystkimi. :oops:
Strasznie mi głupio - dla was to pewnie oczywiste.
Ania_R
 
Posty: 10
Dołączył(a): N kwi 07, 2013 15:42
Lokalizacja: Bydgoszcz
wyznanie: chrześcijańskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Tomasz » N kwi 07, 2013 17:41

Dziękuję Tomaszu za wyjaśnienie, ale nadal jestem ciemna jak "tabaka w rogu"


Nie masz czym się przejmować, bowiem wszyscy konwertyci byli też kiedyś "ciemni jak tabaka w rogu" :lol: Pamiętam, moje pierwsze nabożeństwo w kościele luterańskim w Sosnowcu, kiedy podobnie jak Ty nie miałem pojęcia co to jest "INTR". Pytaj o wszystko bez obaw. Po to tu jesteśmy, aby odpowiadać na pytania :)

ale nadal nie wiem w którym momencie Nabożeństwa następuje ten wstęp


Na początku nabożeństwa, po pierwszej pieśni.
Avatar użytkownika
Tomasz
 
Posty: 3041
Obrazki: 67
Dołączył(a): So mar 20, 2010 23:01
Lokalizacja: Sosnowiec
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Ania_R » N kwi 07, 2013 18:12

Jeszcze raz dziękuję Tomaszu za wyjaśnienie :D
Jak pójdę znowu na Nabożeństwo to będzie mi łatwiej.
Tak sobie myślę że przydało by się coś w rodzaju " obsługi nabożeństwa w pigułce dla nowych".
A może gdzieś jest coś takiego.
I proszę nie odbierzcie tego co piszę - na zasadzie ledwie przyszła, a już się rządzi.
To są tylko takie moje luźne przemyślenia.
Ania_R
 
Posty: 10
Dołączył(a): N kwi 07, 2013 15:42
Lokalizacja: Bydgoszcz
wyznanie: chrześcijańskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Elżbieta » N kwi 07, 2013 18:12

Tak, introit to wstęp do liturgii i rzeczywiście jest zaraz po pierwszej pieśni, pod warunkiem, że nie jest to Nabożeństwo z Komunią i Spowiedzią. W części parafii spowiedź jest dopiero przed samą Komunią, wówczas rzeczywiście introit będzie zaraz po pierwszej pieśni. Część parafii ma jednak spowiedź na początku, wówczas jest najpierw pieśń spowiednia, następnie spowiedź i absolucja i dopiero pieśń przed liturgią a po niej właśnie introit (inny na każdą niedzielę roku kościelnego)
Może jednak zdecydowała byś się poprosić kogoś o pomoc, żebyś nie siedziała jak na tureckim kazaniu.

Zauważyłam, że o duchownym piszesz "brat pastor" , nie powiem, że to jest źle, bo jak by nie patrzył wszyscy jesteśmy braćmi w Chrystusie, ale u nas duchowni naszą tytuł księdza i tak zwykle do nich się wierni zwracają.

Postaram się umieścić na forum ściągę z liturgii - mam nadzieję, że wielu osobom to pomoże :)
Avatar użytkownika
Elżbieta
Moderator
 
Posty: 3669
Obrazki: 46
Dołączył(a): N mar 21, 2010 00:27
Lokalizacja: Legnica
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Ania_R » N kwi 07, 2013 18:24

Dziękuję Elu :)
Tak się przyzwyczaiłam mówić Pastor :oops: nie wiedziałam że mówi się ksiądz.
Heh trzeba się będzie odzwyczaić.
Ania_R
 
Posty: 10
Dołączył(a): N kwi 07, 2013 15:42
Lokalizacja: Bydgoszcz
wyznanie: chrześcijańskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Elżbieta » N kwi 07, 2013 18:49

ale jak powiesz pastor, to też dziura w niebie się nie stanie, ale na Twoim miejscu raczej bym opuściła tego "brata"
Avatar użytkownika
Elżbieta
Moderator
 
Posty: 3669
Obrazki: 46
Dołączył(a): N mar 21, 2010 00:27
Lokalizacja: Legnica
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Nie chcę żyć w próżni - szukam Kościoła.

Postprzez Agnieszka Ostrowska-Fetera » N kwi 07, 2013 19:18

Aniu, przeczytaj to:
http://kosciolwysoki.wordpress.com/agendy/

Witaj, tak w ogóle:)
Agnieszka Ostrowska-Fetera
 
Posty: 559
Dołączył(a): Cz paź 13, 2011 19:49
Lokalizacja: Tychy
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
dyplomy: 1
  

Następna strona

Powrót do Konwersja i co dalej ...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość