Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Katolickie rozumienie Eucharystii a księga Malachiasza

Rozmowy o Biblii i jej nauce w świetle teologii luterańskiej

Katolickie rozumienie Eucharystii a księga Malachiasza

Postprzez Grzegorz » So sty 24, 2015 00:08

W księdze Malachiasza można znaleźć następujący fragment:

Nie mam Ja upodobania do was, mówi Pan Zastępów, ani Mi nie jest miła ofiara z waszej ręki. Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie będzie imię moje między narodami, a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany imieniu memu i ofiara czysta. Albowiem wielkie będzie imię moje między narodami - mówi Pan Zastępów.
Mal 1, 10-11
[Biblia Tysiąclecia]

Niedawno dowiedziałem się, że katoliccy bibliści odnoszą te słowa do Ofiary Chrystusa urzeczywistniającej się na każdej mszy. Muszę przyznać, że brzmi to przekonująco, bo faktycznie obecnie msze są sprawowane na całym świecie między narodami. Ponadto na tyle na ile umiałem to sprawdzić [Young's Literal Translation], to w oryginale istotnie pada słowo dar w liczbie pojedynczej, co zgadza się z twierdzeniem, że w każdej mszy obecna jest jedna i ta sama ofiara. Podałem fragment w przekładzie Tysiąclatki, ponieważ zawiera czas przyszły. (Z tego co wiem, to w hebrajskim nie ma wyraźnego rozróżnienia pomiędzy czasem teraźniejszym a przyszłym.)

A jednak, myślę, że spokojnie można zakwestionować to wytłumaczenie i przedstawić alternatywne. W wersecie 10 Bóg mówi Izraelowi, że nie jest Mu miła ich ofiara i ten wyraz również jest użyty w liczbie pojedynczej, a jednak nie ma wątpliwości, że chodzi o wiele różnych ofiar składanych na ołtarzu. Zatem w wersecie 11 można ofiarę czystą rozumieć jako wiele ofiar czystych. Cóż to by mogły być za ofiary czyste? Odpowiedź na to pytanie zdają się sugerować psalmy:

Albowiem ofiar nie żądasz, A całopalenia, choćbym ci je dał, nie zechcesz przyjąć. Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, Sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże.
Ps 51, 18-19
(Biblia Warszawska)

Niech wznosi się ku tobie modlitwa moja jak kadzidło, A podniesienie rąk moich jak ofiara wieczorna!
Ps 141, 2
(Biblia Warszawska)

Co z kolei mogą oznaczać słowa na każdym miejscu u Malachiasza? Odnosiłbym to do czasów ostatecznych, kiedy zbawieni zamieszkają na nowej ziemi.

A twój lud będą stanowić tylko sprawiedliwi, na wieki posiądą ziemię jako latorośl zasadzona przeze mnie, dzieło moich rąk, aby się wsławić.
Iz 60, 21
(Biblia Warszawska)

Zatem ofiara czysta, o jakiej wspomina Malachiasz, może się odnosić do wiary i oddawania chwały Bogu przez zbawionych w czasach ostatecznych lub też do wiary i zaangażowania Kościoła w dzisiejszych czasach (chrześcijan można dziś spotkać na każdym miejscu (...) między narodami). Oczywiście te ludzkie działania nie są ofiarami, które miałyby zadośćuczynić Bogu, zadośćuczynienie dokonało się przez Ofiarę Chrystusa.

Taki oto rezultat moich wieczornych przemyśleń, będę wdzięczny za komentarze i uwagi : )
Avatar użytkownika
Grzegorz
 
Posty: 857
Dołączył(a): Śr wrz 11, 2013 20:48
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: KEA
  

Re: Katolickie rozumienie Eucharystii a księga Malachiasza

Postprzez Elżbieta » So sty 24, 2015 08:01

Mt 20:28 bw "Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu."
Mk 10:45 bw "Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu."
1Tm 2:6 bw "który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie."

Przeczytaj List do Hebrajczyków - to może Ci wiele wyjaśniź, Ja tylko przytocz jeden rozdział:
(1) Wprawdzie i pierwsze przymierze miało przepisy o służbie Bożej i ziemską świątynię. (2) Wystawiony bowiem został przybytek, którego część przednia nazywa się miejscem świętym, a w niej znajdowały się świecznik i stół, i chleby pokładne; (3) za drugą zaś zasłoną był przybytek, zwany miejscem najświętszym, (4) mieszczący złotą kadzielnicę i Skrzynię Przymierza, pokrytą zewsząd złotem, w której był złoty dzban z manną i laska Aarona, która zakwitła, i tablice przymierza; (5) nad nią zaś cherubini chwały, zacieniający wieko skrzyni, o czym teraz nie ma potrzeby szczegółowo mówić. (6) A skoro tak te rzeczy zostały urządzone, kapłani sprawujący służbę Bożą wchodzą stale do pierwszej części przybytku, (7) do drugiej zaś raz w roku sam tylko arcykapłan, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie samego i za uchybienia ludu. (8) Przez to Duch Święty wskazuje wyraźnie, że droga do świątyni nie została jeszcze objawiona, dopóki stoi pierwszy przybytek; (9) ma to znaczenie obrazowe, odnoszące się do teraźniejszego czasu, kiedy to składane bywają dary i ofiary, które nie mogą doprowadzić do wewnętrznej doskonałości tego, kto pełni służbę Bożą; (10) są to tylko przepisy zewnętrzne, dotyczące pokarmów i napojów, i różnych obmywań, nałożone do czasu zaprowadzenia nowego porządku. (11) Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, (12) wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. (13) Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, (14) o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu. (15) I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne. (16) Gdzie bowiem jest testament, tam musi być stwierdzona śmierć tego, który go sporządził; (17) bo testament jest prawomocny z chwilą śmierci, a nie ma nigdy ważności, dopóki żyje ten, kto go sporządził. (18) Dlatego i pierwsze przymierze nie zostało zapoczątkowane bez rozlewu krwi. (19) Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie ustawy zakonu, wziął krew cielców i kozłów wraz z wodą, wełną szkarłatną i hizopem, i pokropił zarówno samą księgę, jak i cały lud, (20) mówiąc: To jest krew przymierza, które Bóg dla was ustanowił. (21) Podobnie też pokropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. (22) A według zakonu niemal wszystko bywa oczyszczane krwią, i bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia. (23) Jest więc rzeczą konieczną, aby odbicia rzeczy niebieskich były oczyszczane tymi sposobami, same zaś rzeczy niebieskie lepszymi ofiarami aniżeli te. (24) Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga; (25) i nie dlatego, żeby wielekroć ofiarować samego siebie, podobnie jak arcykapłan wchodzi do świątyni co roku z cudzą krwią, (26) gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata; ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie. (27) A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, (28) tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.
Avatar użytkownika
Elżbieta
Moderator
 
Posty: 3669
Obrazki: 46
Dołączył(a): N mar 21, 2010 00:27
Lokalizacja: Legnica
wyznanie: ewangelicko-augsburskie
  

Re: Katolickie rozumienie Eucharystii a księga Malachiasza

Postprzez Aleksander » So sty 24, 2015 16:31

Ciekawe rozważania. Polskie słowo "ofiara ", jako takie, nie jest dobrym tłumaczeniem hebrajskiego. Wskazuje na zagadnienie zaspokajania Bożego gniewu lub sklonieniu jego przychylności do naszej sprawy. Takie znaczenie pochodzi z pogańskich religii. Biblijny sens tego słowa zgoła inny, ks. Kapłańska 1. Narazie nie ma lepszego polskiego odpowiednika wiec można użyć takiej hybrydy: bliskoprzynoszenie w celu zbliżenia do Boga. Przez liturgię złożenia "ofiary " wierzący symbolicznie wracał do Ogrodu Eden, czyli zbliżał się do Boga, innymi słowy miał z Nim społeczność. Drugim celem bliskoprzynoszenia było transformacja wierzącego na podobieństwo Boga. Jest to wyrażone w stwierdzeniu "miła, przyjemna woń/dym dla Pana " ks.Kapłańska 1. Właśnie takie znaczenie używa św. Apostoł Paweł w liście do Rzymian 12, mówiąc o tym ze my jesteśmy czysta "ofiara "Bożą. Może to będzie pomocne?

Sent from my C5303 using Tapatalk
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1490
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  


Powrót do Biblia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron