Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez Aleksander » Śr sty 10, 2018 14:12

Kościoły ewangelikalne potrafią rozpalić u ludzi rozczarowanych KRK romantyczny idealizm. Brak dobrze rozbudowanej teologii zaś sprawia z czasem dostrzeżenie płytkich odpowiedzi lub wprost unikanie tematów.
Pod tym względem luteranizm potrafi przewrócić stopy na ziemię, po otrzymaniu zimnego prysznica oczywiście. Teologia jest bardzo rozbudowana. Jednak od ponad 200 lat toczona jest batalia z hermeneutyką krytycznego odczytywania Pisma Świętego. Moim zdaniem, KEA od pokoleń bombarduje swoich członków krytyka Pisma. Liturgia na szczęście pozostaje biblijna. Kazania już niestety. Problem zaś krytyki tekstu nie jest wyłącznie problemem KEA, lecz sprawa globalną, wszystkie kościoły się z tym zmagają.
Kilka lat temu miałem okazję dyskutować prywatnie z o. Georgem. Holender konwertował z kościoła zielonoświątkowego na prawosławie. Studiował w Anglii w seminarium u o. Johna Behra. Otrzymał święcenia kapłańskie w Kościele Prawosławnym. Służył w UK i Stanach Zjednoczonych. Po kilku latach zrezygnował. Tłumaczył mi że nie mógł poradzić z panującą rusifikacją oraz pewna mentalnością. W końcu przyłączył się do Anglikańskiego Katolickiego Kościoła. Próbował założyć parafię w Anglii. Wrócił z żoną i dziećmi do Holandii. O. Aleksander Schmemann też był bliski opuszczenia Kościoła Prawosławnego z powodu duchowości babuszek, które biją pokłony jakbyś był wcielonym bogiem. W Polsce dochodzi bardzo zła atmosfera wynikająca z konfliktu polsko-ukraińsko-rosyjskiego. Jak to się mówi w kawale o łemku. "Pewien łemek spotyka drugiego na ulicy i pyta go do jakiego kościoła ten chodzi Prawosławnego czy Greko-Katolickiego? A ten mu odpowiada, że on do polityki się nie miesza!" :)))

Sent from my ONEPLUS A5010 using Tapatalk
Ostatnio edytowano Śr sty 10, 2018 14:26 przez Aleksander, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 1386
Dołączył(a): Cz sie 19, 2010 09:30
wyznanie: Luteranin
dyplomy: 3
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez MMW » Śr sty 10, 2018 14:19

Interesujące :) Niestety, wątek narodowy w prawosławiu bardzo wszystko komplikuje. Nacjonalistyczne resentymenty i polonofobię zdołałem zaobserwować nawet podczas krótkiego przeglądu rozmaitych grup prawosławnych.

Ciekawe, o jaką mentalność chodziło, z którą nie mógł sobie poradzić ten Holender.

Edycja: a odnośnie do "romantyzmu" związanego z grupami ewangelikalnymi - to prawda. Są złudzenia, że Biblia sama się zrozumie, spotkanie samo poprowadzi itd. A potem wychodzi na to, że wiele spotkań ewangelikalnych jest bardziej monotonnych niż nabożeństwa z liturgią, bo w czasie rzekomo prowadzonych Duchem Świętym modlitw ci sami ludzie wypowiadają wciąż te same teksty, z nieodłącznym "Panie" co kilka wyrazów a kazania są ściśle związane z upodobaniami konkretnych ludzi, więc przy braku kalendarza liturgicznego mówią wciąż o tym samym.

Edycja: z prawosławia zaczynam się już leczyć.

Widzę, że gigantyczne kontrowersje budzi język, w jakim odprawiana jest liturgia a nawet kazania. Sami prawosławni mówią, że język cerkiewnosłowiański znają nieliczni, więc po co mówić akurat w niezrozumiałym dla większości języku?

Apostoł Paweł powiedział jasno:

W Kościele jednak wolę powiedzieć pięć słów zrozumiałych, by innych pouczyć, niż dziesięć tysięcy słów w jakimś niezrozumiałym języku (1
Kor. 14:19).

oraz

Co więc mam robić? Będę modlił się duchem i będę modlił się umysłem! Będę śpiewał duchem i będę śpiewał także umysłem! (1 Kor. 14:15).

Dotarcie do wszystkich było podstawowym zadaniem apostoła. Jeśli jakikolwiek kościół stwarza sztuczne bariery, szkoda na to czasu, zwłaszcza, że Pan Jezus i apostołowie nie mówili po cerkiewnosłowiańsku.

Kultura wykluczania i dyskryminacji mi nie odpowiada. Pozostanę przy pięknych utworach Rachmaninowa - tyle prawosławia w moim życiu wystarczy :-)
Avatar użytkownika
MMW
 
Posty: 32
Dołączył(a): N mar 13, 2016 18:28
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: zainteresowany luteranizmem
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez wuka » Pt sty 12, 2018 11:17

Cześć, MMW. :) Miło cię znowu "widzieć".
Myślę, że luteranizm jest pod wieloma względami najlepszą opcją (że się tak niezręcznie wyrażę).
Dlaczego? Otóż, większość z nas ma "bazę i podbudowę" :wink: katolicką. W którymś momencie życia mocno zostaliśmy pociągnięci przez Pana Jezusa (Ducha Świętego) i dostrzegliśmy, że KrK jest bardzo daleki od prawd zawartych w Słowie Bożym. Szukaliśmy i znaleźliśmy protestantyzm, znacznie bliższy Biblii i jej przekazom. Potem ludzkie postępowanie w środowiskach protestantów (tych Zborów, o których wspomniałeś, a także ludzi znanych nam z realu i wirtualu) mocno zachwiało tą naszą pierwszą radością. I szukamy dalej.
Kościoły luterańskie są na tyle dobre, że zaspokajają potrzebę i liturgii, i biblijności. Są wyważone, tak bym powiedziała.
Elżbieta ma rację, dopóki PiS rządzi, nie ma się czego obawiać o pastorki, lesbijki, małżeństwa :lol: :mrgreen: gejów itp. rewelacje. A i nasza "katolickość podświadoma" na pewno nie pozwoli na takie "cuda-niewida" nawet po upadku rządów takich czy innych.
Jestem zdecydowaną przeciwniczką ekumenii (to tak na marginesie) i zwolennikom tejże radzę zapoznać się powtórnie, o co chodziło w Modlitwie Jezusa "o jedność chrześcijan", na którą się ekumeniści powołują. Na pewno nie o zjednoczenie wszystkich pod wodzą papieża z Rzymu :wink:
Pozdrawiam.
wuka
 
Posty: 32
Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:16
wyznanie: protestant
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez MMW » Pt sty 12, 2018 12:21

wuka napisał(a):Kościoły luterańskie są na tyle dobre, że zaspokajają potrzebę i liturgii, i biblijności. Są wyważone, tak bym powiedziała.


Dokładnie tę samą myśl starałem się wcześniej wyrazić. Odnoszę identyczne wrażenie a utwierdza mnie w tym wspomniany już, wieloletni członek luterańskiego Kościoła.
Avatar użytkownika
MMW
 
Posty: 32
Dołączył(a): N mar 13, 2016 18:28
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: zainteresowany luteranizmem
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez MMW » N sty 14, 2018 14:31

Nadal jestem w kropce. Nie wiem czemu w środku nabożeństwa czytane są jakieś bzdurne ogłoszenia a potem 20 minut trwa składanie życzeń urodzinowych pastorom i diakonisie. Czy to normalne, żeby przerywać nabożeństwo w środku na całkiem świeckie sprawy?
Avatar użytkownika
MMW
 
Posty: 32
Dołączył(a): N mar 13, 2016 18:28
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: zainteresowany luteranizmem
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez blaisee » N sty 14, 2018 14:34

MMW napisał(a):Nie wiem czemu w środku nabożeństwa czytane są jakieś bzdurne ogłoszenia a potem 20 minut trwa składanie życzeń urodzinowych pastorom i diakonisie.

To mnie zaskoczyło :o Nigdy takiego czegoś nie widziałem ale byłem tylko w 2 parafiach luterańskich więc ciezko mi mowic czy to norma czy nie. Tam gdzie byłem ogłozenia byly zawsze na koniec, po kazaniu, wieczerzy itd
blaisee
 
Posty: 239
Dołączył(a): N lut 01, 2015 19:55
wyznanie: protestanckie
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez wuka » N sty 14, 2018 14:50

Nie przesadzaj MMW. Zawsze i wszędzie gdzieś coś jest nie po naszej myśli.
Chyba gorszej propagandy świeckiej niż jest w krk nie znajdziesz.
A ludzie z tym żyją. :wink:
wuka
 
Posty: 32
Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:16
wyznanie: protestant
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez MMW » N sty 14, 2018 15:26

Jestem w dokładnie tej samej sytuacji, jak w pierwszym emailu - nadal nic nie wiem.

Myślę jednak, że moja sytuacja jest tylko pozornie trudna. Czy w równie trudnej sytuacji nie są członkowie kilkudziesięciu tysięcy denominacji/kościołów chrześcijańskich? Oni jednak różnią się ode mnie tym, że są przekonani, iż trafili we właściwe miejsce. Ja nie potrafię w sobie wzbudzić i utrzymać takiego uczucia. Ich błogosławieństwem jest nieświadomość i uśpienie refleksji, autokrytycyzmu i temu podobnych oraz subiektywne poczucie przebywania we właściwej wspólnocie. Mogą się delektować własnym wyznaniem przymykając oko na to, że niedaleko jest kilkadziesiąt tysięcy innych zestawów doktryn do wierzenia :lol:

Okazuje się, że sztuka bycia chrześcijaninem to zdolność do utrzymania się w nieświadomości.
Avatar użytkownika
MMW
 
Posty: 32
Dołączył(a): N mar 13, 2016 18:28
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: zainteresowany luteranizmem
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez wuka » N sty 14, 2018 15:54

MMW napisał(a):Jestem w dokładnie tej samej sytuacji, jak w pierwszym emailu - nadal nic nie wiem.

Myślę jednak, że moja sytuacja jest tylko pozornie trudna. Czy w równie trudnej sytuacji nie są członkowie kilkudziesięciu tysięcy denominacji/kościołów chrześcijańskich? Oni jednak różnią się ode mnie tym, że są przekonani, iż trafili we właściwe miejsce. Ja nie potrafię w sobie wzbudzić i utrzymać takiego uczucia. Ich błogosławieństwem jest nieświadomość i uśpienie refleksji, autokrytycyzmu i temu podobnych oraz subiektywne poczucie przebywania we właściwej wspólnocie. Mogą się delektować własnym wyznaniem przymykając oko na to, że niedaleko jest kilkadziesiąt tysięcy innych zestawów doktryn do wierzenia :lol:

Okazuje się, że sztuka bycia chrześcijaninem to zdolność do utrzymania się w nieświadomości.

Niekoniecznie.
Myślę, że wiele osób zdaje sobie sprawę, że są w bardzo niedoskonałych społecznościach.
Ze mną jest jeszcze inna sprawa. Zawsze byłam samotniczką, co nie znaczy, że nietowarzyską itp. Znalazłam "złoty środek" - słucham kazań z internetu :mrgreen: , bo nie mam absolutnie żadnej potrzeby jakichkolwiek kontaktów osobistych z ludźmi. To pewnie chore i nienormalne, ale tak się stało i nie chcę tego zmieniać. Rozumiem twoje rozterki. W dodatku w dużym mieście masz spory wybór i to wcale nie jest in plus w przypadku ludzi takich, jak ty (z refleksjami, myślącymi, dążącymi do ideału). Ja mam wybór - ponad 20 km do luteran (bywam i jest ok), albo krk :mrgreen: No i pozamiatane. :wink:
wuka
 
Posty: 32
Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:16
wyznanie: protestant
  

Re: zapętliłem się w wierze - nie wiem, co dalej

Postprzez MMW » N sty 14, 2018 16:14

Też nie jestem szczególnie towarzyski :wink:

Edycja: A jeśli chodzi o świadomość innych ludzi, nie siedzę w ich głowach. Z obserwacji wiem, że część jest święcie przekonana o doskonałości swojego wyznania, część ma to gdzieś i chodzi, bo chodzi, część faktycznie jest świadoma ułomności tych wszystkich podziałów i przez to jest wstrzemięźliwa w negatywnym ocenianiu innych. Jakie są proporcje tych ludzi - nie wiem. Jednak w mojej ocenie bycie świadomym ułomności własnego kościoła, to mało, bo są różnice niezwykle poważne. Np. kwestia sakramentów. W zależności od poglądów, dla jednego może to być rytuał i symbol a dla drugiego warunek życia wiecznego. Jeżeli ktoś zna rozmaite nauczania, to trudno mu będzie pozostać "w zawieszeniu", gdy chodzi o wyrokowanie w sprawach fundamentalnych. To nie są błahostki. Już za czasów Lutra były gorące debaty dotyczące tych zagadnień i religijne morderstwa, z topieniem anabaptystów włącznie.
Avatar użytkownika
MMW
 
Posty: 32
Dołączył(a): N mar 13, 2016 18:28
Lokalizacja: Warszawa
wyznanie: zainteresowany luteranizmem
  

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozmowy o wszystkim

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron