Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Polecam poczytać Hermanna Sassego

Polecam poczytać Hermanna Sassego

Postprzez Jakub » Pn cze 24, 2013 18:39

Tu będę wrzucał cytaty tego niezwykłego teologa (staro)luterańskiego:

Co skłoniło Koryntian, aby zachwycać się ludźmi? Nie ma miejsca na takie rzeczy w Kościele Chrystusa. Niech świat podziwia swych bohaterów i wielbi ich. Ale w Kościele nie ma uwielbienia bohaterów. Paweł, który był niezwykłym geniuszem, ten wybitny geniusz, który ukształtował życie duchowe we wczesnym czasie cesarstwa, był na tym samym poziomie co Apollos i inni apostołowie, którzy prawdopodobnie takiego geniuszu nie posiadali. Bohater wiary, Luter, nie jest większym człowiekiem niż ktoś, kto ze złożonymi rękami modli się "Wierzę drogi Panie, wspomóż mą niewiarę". Franciszek z Asyżu i św. Elżbieta nie są wyżej niż prosta diakonisa oddająca się służbie dla biednych i uciśnionych. Duchowi giganci chrześciaństwa, Augustyn, Tomasz z Akwinu, nie są wyżsi od najbiedniejszych duchowo, słabych dzieci z domu dziecka w Bodelschwinghu, które nie mogą nauczyć się więcej niż śpiewania kolęd Swemu Zbawicielowi. Nie ma hierarchii, nie ma rankingu godności, nie ma szlachetnej lini krwi czy ducha. Jest tylko ubóstwo wyrażone przez Augustyna w jego ulubionym wersecie z Nowego Testamentu "Albo co masz, czego nie otrzymałbyś?". A Luter w swych ostatnich słowach napisał "Jesteśmy tylko żebrakami. Taka jest prawda". Liczy się tylko bogactwo dane nam przez Boga. Ja i moje życie są niczym na tej ziemi. Co Chrystus mi daje, to jest godne miłości. W Kościele człowiek jest niczym, a Bóg jest wszystkim. I wszystko co człowiek przyjmuje jako naturalne dary od Stwórcy - bez swej zasługi i godności, wszystko to nabiera swego znaczenia i godności tylko wtedy, gdy jest przeznaczone dla służby Bogu.


Tak jak Luter szedł samotną drogą między Rzymem a spirytualizmem, tak też i dziś Kościół luterański stoi samotnie między światową potęgą rzymskiego katolicyzmu z jednej strony i nowoczesnego protestantyzmu z drugiej. Jego doktryna, która uczy, że Duch Święty powiązany jest ze środkami łaski, jest tak samo niepojęta dla współczesnych ludzi w XX wieku, jak była dla jego przeciwników w wieku XVI. Ale jesteśmy przekonani, że za tą doktryną stoi jedna z najgłębszych prawd, kiedykolwiek wyrażonych przez chrześcijaństwo.
Avatar użytkownika
Jakub
Moderator
 
Posty: 439
Dołączył(a): Wt mar 23, 2010 19:16
Lokalizacja: Bystrzyca - LEKAW
wyznanie: Lut. Ew. Kość. AW w Czechach
  

Re: Polecam poczytać Hermanna Sassego

Postprzez Jakub » Pn cze 24, 2013 18:57

Nikt nie może zrozumieć służby Słowa, jeśli nie rozumie czemu prorocy Starego Testamentu nazywają "Słowo" ciężarem. Nikt nie zrozumie tego, chyba że wie, co Jeremiasz czy Paweł rozumieli poprzez: "jest to bowiem dla mnie koniecznością; a biada mi, jeślibym ewangelii nie zwiastował". (1 Kor 9,16)


Najgłębsza natura tego kryzysu [urzędu duchownego - przy. JR] wynika z faktu, że Bóg zawsze wymaga od Swych sług czegoś co jest po ludzku mówiąc niemożliwe. Wystarczy popatrzeć na zapasy między Bogiem a Mojżeszem w pierwszych rozdziałach 2 Księgi Mojżeszowej. Czemu Mojżesz próbował odmówić Bożemu planowi? Czemu znajdował masę wymówek włączając to niezbyt przekonywujący argument: "Proszę, Panie, nie jestem ja mężem wymownym, nie byłem nim dawniej, nie jestem nim teraz, odkąd mówisz do sługi swego, jestem ciężkiej mowy i ciężkiego języka ". Nie chciał iść bo Bóg wymagał od niego "niemożliwego". Nawet gdyby udało mu się przełamać wszystkie bariery 'policji' poszukującej go za zabójstwo, dworzan i 'ochroniarzy' i pojawić się przed majestatem wielkiego władcy Górnego i Dolnego Egiptu, który lubował się boskich honorach i czcił w swych świątyniach wielkich bogów nieba i ziemi, to czy ugiął by się ze względu na 'nieznanego Boga', którego czciła część jego niewolników? "Wypuść mój lud" (2 Mż 5,1). To było niemożliwe, ale Mojżesz oparł się po prostu na obietnicy, że Bóg z nim będzie.
Avatar użytkownika
Jakub
Moderator
 
Posty: 439
Dołączył(a): Wt mar 23, 2010 19:16
Lokalizacja: Bystrzyca - LEKAW
wyznanie: Lut. Ew. Kość. AW w Czechach
  

Re: Polecam poczytać Hermanna Sassego

Postprzez Jakub » Pn cze 24, 2013 19:12

Kiedy mówimy o kłamstwie dogmatycznym, nie myślmy tylko o dogmatach wypowiedzianych przez Kościół katolicki, które zostały podwyższone do poziomu dogmatów Kościoła, nie mając podstaw w Piśmie Świętm i nie będących prawdziwymi. Musimy w to włączyć także dogmaty, które nowoczesny protestantyzm próbuje poprawić, dokończyć, albo zamienić doktrynę Kościoła ewangelickiego na fałszywą doktrynę pietyzmu na temat Kościoła, czy racjonalizmu na temat osoby Jezusa Chrystusa. (...) Nie ateizm, nie bolszewizm mogą uczynić najwięcej szkody i zniszczenia, lecz pobożne kłmastwo, kłamstwo w Kościele. W tym kłamstwie objawia się szczególnie moc jednego, którego Chrystusa nazywa kłamcą i ojcem kłamstwa (J 8,44).


Jeśli Biblia nie jest Bożym Słowem, Pismem w którym i przez które Bóg przemawia do człowieka, wtedy nie ma też teologii, w której człowiek mówi o Bogu. A jeśli Pismo Święte nie funkcjonuje jako źródło i norma doktryny Kościoła, wtedy też nie ma doktryny kościelnej, zatem nie ma Kościoła. Z tego powodu, nie ma obecnie bardziej istotnego zagadnienia we współczesnym Kościele ewangelicko-luterańzkim niż doktryna Pisma Świętego.
Avatar użytkownika
Jakub
Moderator
 
Posty: 439
Dołączył(a): Wt mar 23, 2010 19:16
Lokalizacja: Bystrzyca - LEKAW
wyznanie: Lut. Ew. Kość. AW w Czechach
  

Re: Polecam poczytać Hermanna Sassego

Postprzez Jakub » Wt cze 25, 2013 08:43

Luterańską teologię od reformowanej teologii odróżnia to, iż podkreśla ona fakt, że Kościół Ewangelicki nie jest czymś innym niż średniowieczny Kościół Katolicki, poza oczyszczeniem z herezji i nadużyć. Luterańscy teologowie zdają sobie sprawę, że przynależą do tego samego widzialnego Kościoła co Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux, Augustyn, Tertulian, Atanazy czy Ireneusz. Prawowierny Kościół Ewangelicki jest prawomocną kontynuacją średniowiecznego Kościoła Katolickiego, nie Kościoła Soboru Trydenckiego czy [Pierwszego] Soboru Watrykańskiego, który odszedł od ewangelicznej prawdy odrzucając Reformację. Prawowierny Kościół Ewangelicki jest prawdziwie tożsamy z prawowiernym Kościołem Katolickim wszystkich czasów. Jednakże Kościół Reformowany w sposób silny podkreśla swą odmienność od średniowiecznego Kościoła, jednak z natury Kościoła Luterańskiego wychodzą najmocniej jak to jest możliwe wspólnota i identyfikacja z Kościołem Katolickim. Bynajmniej nie jest to zwykła eklezjalno-polityczna dyplomacja, kiedy Konfesja Augsburska identyfikuje naukę ewangelicką z prawowiernym Kościołem Katolickim wszystkich wieków, i nie wynikało to z jakiś romantycznych czy fałszywie konserwatywnych założeń, iż Kościół nasz zachował aż tyle ze starego prawa kanonicznego i tak wiele z dawnych form nabożeństwa.


Wokół Stołu Pańskiego gromadzi się Kościół. Na Stole Pańskim Kościół rozpoznaje swą najgłębszą istotę: ciała Chrystusa. Nie ma wątpliwości, tak jest od czasów apostolskich. Tam gdzie Stół Pański jest porzucony, gdzie Wieczerza Pańska jest nieznana i nie sprawowana, tam pozbawiony swego ratunku Kościół umiera.
Avatar użytkownika
Jakub
Moderator
 
Posty: 439
Dołączył(a): Wt mar 23, 2010 19:16
Lokalizacja: Bystrzyca - LEKAW
wyznanie: Lut. Ew. Kość. AW w Czechach
  


Powrót do Idee Luteranizmu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość